Dzisiaj mija 8 lat od katastrofy rządowego samolotu TU-154. Suwalczanie już w niedzielę złożyli kwiaty pod Dębem Wolności. Jak stwierdził wiceminister Zieliński, Suwałki muszą jeszcze sporo nadrobić w kwestii upamiętnienia ofiar. Czy w naszym mieście stanie zatem pomnik smoleński?
– Pamiętamy o tamtej tragedii, oczekujemy prawdy i robimy wszystko, żeby została ona jak najszybciej ujawniona. Pamięć o tamtych wydarzeniach jest niezwykle bolesna i wciąż żywa. Na posterunku służby Ojczyźnie zginęli ludzie, którzy byli oddani Polsce – mówił w niedzielę wiceminister Jarosław Zieliński.
Jak stwierdził, godne upamiętnienie ofiar jest oddaniem sprawiedliwości. Właśnie dlatego, po 8 latach batalii, w Warszawie zostanie odsłonięty pomnik. Monument stanął na Placu Piłsudskiego. – Stają pomniki w innych miastach, w innych krajach. W Suwałkach sporo jeszcze trzeba nadrobić. Wierzę, że takie miejsce w przyszłości też będzie. Takie miejsce, gdzie będzie można w sposób bezpośredni przywoływać tamte zdarzenia – dodał.
Warto jednak zauważyć, że w Suwałkach są już miejsca upamiętniające ofiary lotniczej katastrofy. Symboliczny grób z urnami z ziemią ze Smoleńska stanął przed kilkoma laty na cmentarzu przy ulicy Bakałarzewskiej. Tablica pamięci ofiar Tragedii Smoleńskiej zawisła także przy kościele pw. Matki Bożej Miłosierdzia, a kamień z tablicą pamiątkową znajduje się na skwerze na terenie Zespołu Szkół Technicznych.
Przypomnijmy, że 10 kwietnia 2010 r w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem zginęła 96-osobowa polska delegacja państwowa. Wśród nich był Prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką, ostatni Prezydent Rzeczypospolitej na Uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, posłowie i senatorowie, ministrowie, dowódcy Polskich Sił Zbrojnych, szefowie centralnych instytucji państwowych, duchowni, przedstawiciele organizacji kombatanckich, funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, obsługa samolotu.













