We wtorek wieczorem w legnickim oknie życia znów rozległ się dźwięk dzwonka. Ktoś zostawił tam noworodka – urodzoną kilka dni temu dziewczynkę. Dziecko jest zdrowe i zadbane.
Dziewczynka ma na imię Zuzia. Tak wynika z listu, który przy niej pozostawiono. Jej biologiczni rodzice zrzekają się w nim praw do dziecka, by maleństwo jak najszybciej znalazło nowych opiekunów – informuje radiowroclaw.pl.
Dzwonek w oknie życia znajdującym się w Zakładzie Opiekuńczo Leczniczym „Samarytanin” rozległ się około godziny 20. Natychmiast pobiegły tam pielegniarki Caritasu, by zaopiekować się maleństwem. Od razu zauważyły, że dziewczynka jest zadbana i prawdopodobnie została przed chwilą nakarmiona.
Zgodnie z procedurami dziecko zostało przewiezione do szpitala. Lekarze, którzy się nim zajmowali nie mają wątpliwości: ktoś starannie je pielęgnował od chwili narodzin.
– Bardzo się cieszymy, że okno życia dało nadzieję kolejnemu dziecku – powiedział portalowi legnica.gosc.pl ks. Artur Trela, dyrektor ZOL „Samarytanin”. – Za każdym razem jest to dla nas ogromne zaskoczenie. Od ostatniego takiego wydarzenia minęły 4 miesiące. Cieszymy się zwłaszcza w obliczu niedawnych doniesień medialnych o znalezieniu w Świdnicy na wysypisku śmieci martwego noworodka. Cieszymy się, że istnieje okno życia, które jest realną alternatywą dla osób, które czują, że z jakiegoś względu nie są w stanie wychować maleństwa – dodał.
Okno życia w Legnicy zostało otwarte w marcu 2010 roku. Pierwszy chłopczyk został tam oddany w listopadzie 2011 r., drugi – w listopadzie 2012 roku. Trzecie dziecko – dziewczynka – trafiło tam 23 grudnia 2017 roku.













