Zdezaktualizowane banery, brzydkie reklamy, zardzewiałe szyldy. Takim „ozdobnikom” miasta Sosnowiec mówi: „nie!”.
„Wszystko po 2 zł” – na płachcie, która łomocze o fasadę budynku przy każdym podmuchu. „Kiermasz tanich butów” na dającej po oczach jaskrawej żółci. Albo „tania dzież”, bo „o” wytarł już czas.

Czy tak wyglądać powinna reprezentacyjna ulica w mieście? – Nie – odpowiadają wprost władze Sosnowca. Zapowiadają, że czystki zrobią w 12 miesięcy. I to nie tylko na ulicy Modrzejowskiej.

Nie tylko reklamy
Orężem do walki z brzydotą będzie tzw. uchwała krajobrazowa, którą w czwartek na tapetę wezmą sosnowieccy radni. Dzięki niej będzie można zająć przede wszystkim reklamami i szyldami. To jednak nie koniec. – Zajmiemy się też mało estetycznymi obiektami małej architektury, a także ogrodzeniami – wylicza Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. Dodaje, że dla każdej z tych grup opracowane zostaną osobne wytyczne.

Uchwała krajobrazowa podzieli miasto
Miasto na czas takich porządków podzielone zostanie na dwie części. – Pierwsza z nich to część centralna, którą wyznaczą ulice 3-go Maja, Ignacego Mościckiego, Anieli Urbanowicz, 1-go Maja, Henryka Sienkiewicza, Marszałka Józefa Piłsudskiego, a także Sądowa Hugo Kołłątaja i Dęblińska – wylicza Rafał Łysy, rzecznik prasowy sosnowieckiego magistratu. Zaznacza: – Ta część jest dla nas priorytetem -. Druga strefa dotyczy pozostałej części miasta.

Nielegalne mają zniknąć
Sosnowieckie władze miasta podkreślają jednak, że krajobrazowe „czystki” nie doprowadzą do całkowitego wyeliminowania z przestrzeni miejskiej reklam czy banerów. – Zależy nam, by je uporządkować. By były jednolite, a nie w różnych, nie zawsze pasujących do siebie kolorach i kształtach – wyjaśnia Łysy. Dodaje, że zlikwidowane zostaną za to reklamy nielegalne. – Dajemy sobie na to rok – podkreśla prezydent Chęciński.

Uda się, ale wspólnymi siłami
W zakresie obiektów małej architektury oraz ogrodzeń Sosnowiec zastosować chce zasadę stopniowego i łagodnego dostosowania się do zapisów uchwały. – Wiele zależeć będzie od właścicieli poszczególnych nieruchomości. Tylko wspólne działanie może spowodować, że obraz miasta się zmieni i ładnych kamienic nie zakryją już brzydkie ogłoszenia i szyldy – podkreślają w sosnowieckim magistracie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię tutaj