Sąd Okręgowy we Wrocławiu wygłosił dla Michała M. wyrok 18 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowiedział za usiłowanie zabójstwa dwóch braci.
W marcu ubiegłego roku Michał M. zaatakował swoją sąsiadkę chcąc zabrać jej pieniądze, uderzył ją młotkiem w głowę. Podczas przesłuchania mówił, że nie chciał jej zabić i to był główny powód ukrywania się.
Jego kryjówką był niezamieszkany dom dwóch braci. W tym czasie dorobił się paru włamów oraz kradzieży wielu miejsc.
Bracia dowiedziawszy się o tym, że ktoś zamieszkuje ich dom, postanowili interweniować. Zadzwonili po policję.
Mężczyzna w tym samym czasie wyciągnął nóż i pchnął braci celując w klatkę piersiową.
Dwóch braci, Leszek i Janusz doznali poważnych obrażeń. Ten pierwszy został ugodzony nożem w okolicy tułowia, natomiast drugi został trafiony w głowę oraz tułów.
Musieli przejść operacje, która polegała na usunięciu śledziony.
Funkcjonariusze policji wydali list gończy.
Jak się okazało mężczyzna znalazł sobie kryjówkę 200 metrów dalej od mieszkania braci.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu oskarżył Michała za usiłowanie zabójstwa braci, kradzieże i zaatakowanie sąsiadki. Sąd zsumował wszystkie czyny i wydał wyrok 18 lat pozbawienia wolności oraz musi dokonać zapłaty w wysokości 30 tysięcy złotych dla braci i 10 tysięcy złotych dla zaatakowanej młotkiem kobiety.
Prokuratura nie jest zadowolona z wyroku, ponieważ wnioskowała o 25 lat więzienia

















