Strona główna Biznes Cudzoziemcy zmuszani do pracy w warszawskich restauracjach

    Cudzoziemcy zmuszani do pracy w warszawskich restauracjach

    0
    503

    Obiecywano im 8-9 złotych za godzinę. Po przyjeździe do Polski okazało się, że mogą liczyć jedynie na 800 zł za miesiąc, podczas którego muszą przepracować nawet 350 godzin. Resztę zarobków zgarniali „pośrednicy”, którzy w rzeczywistości zmuszali Ukraińców i Białorusinów do niewolniczej pracy w znanych warszawskich restauracjach – pisze „Rzeczpospolita”

    Schemat procederu opracował 45-letni Mirosław K. Wykorzystał sytuację niedoborów na polskim rynku pracy i ciągłej potrzeby dodatkowych rąk do pracy. W ściąganiu chętnych zza wschodniej granicy pomagał mu Ukrainiec, 33-letni Borys S. Obiecywali atrakcyjne dla przyjezdnych stawki i przyjazne warunki pracy. Po przyjeździe nad Wisłę okazywało się, że wszystko było kłamstwem, a cudzoziemcy wpadali w pułapkę.

    Kary, przemoc, polecenia

    – To przykład współczesnego niewolnictwa – mówi „Rzeczpospolitej” jeden ze śledczych z warszawskiej prokuratury. Jej zdaniem mężczyźni wyszukiwali osoby borykające się z trudną sytuacją finansową. Po upewnieniu się, że nie znają obowiązujących w Polsce procedur zatrudniania obcokrajowców zmuszali ich do pracy w warszawskich lokalach gastronomicznych. Zamiast obiecywanych 8-9 złotych za godzinę, mogli liczyć na 800 zł, za które musieli przeżyć miesiąc. I to pod warunkiem, że oszuści nie naliczyli pracownikom kar za „niepodporządkowanie się poleceniom” lub w ogóle wypłacili pensję. Stosowali też przemoc psychiczną. Łącznie wykorzystali 15 osób z Ukrainy i Białorusi.

    Po tym, jak na ślad procederu wpadła prokuratura i straż graniczna, Borys S. zgodził się na współpracę z organami ścigania. Okazało się, że sam był ofiarą Mirosława K., który po pewnym czasie zlecił mu nadzór nad pozostałymi pracownikami. Obaj oskarżeni są o handel ludźmi i doprowadzenie do podpisania dokumentów uzależniających ekonomicznie pokrzywdzonych od oskarżonych. Mirosław K. nie przyznał się do winy.

    Niewolnik pod znanym szyldem

    Cudzoziemcy pracowali w dziesięciu warszawskich restauracjach, również tych bardzo znanych. Zdaniem prokuratury, ich właściciele nie wiedzieli, że Ukraińcy i Białorusini padli ofiarą oszustwa. Część z restauratorów, gdy tylko dowiedzieli się o ich warunkach pracy, podpisała z nimi normalne umowy o pracę.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Wpisz swój komentarz!
    Wpisz swoje imię tutaj

    Kontynuując korzystanie ze strony, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. więcej infromacji

    The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

    Close