Już wkrótce piłkarskie Mistrzostwa Świata w Rosji. Warto te wielkie emocje sportowe przeżywać razem. W naszym mieście na czas mundialu powstanie więc strefa kibica.

– W wydzielonej strefie stanie ogromny telebim – mówi Burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz. – Będziemy mogli tam wspólnie kibicować naszym piłkarzom. Możliwe lokalizacje to stadion Stali lub parking przy Hali Nysa. – dodaje włodarz naszego miasta.

Emocje rosną, mundial coraz bliżej. Nasza piłkarska kadra zagra na mistrzostwach po 12 latach przerwy. Podopieczni Adama Nawałki jak burza przeszli eliminacje, zostawiając w pokonanym polu m.in. Danię, Czarnogórę i Rumunię. Po udanym występie na ostatnim Euro (doszliśmy do ćwierćfinału, w którym ulegliśmy w rzutach karnych późniejszym mistrzom Europy Portugalczykom), oczekiwania kibiców są spore. Kręgosłup drużyny jest mocny – nasz lider Robert Lewandowski został właśnie po raz kolejny mistrzem Niemiec z Bayernem Monachium, pewnie zmierza także po koronę króla strzelców Bundesligi. Podporą defensywy Monaco jest Kamil Glik, spokojni możemy też o być o obsadę bramki. Pewniakiem w swojej drużynie jest Łukasz Fabiański, a coraz więcej minut gry w Turynie dostaje Wojciech Szczęsny. Do wysokiej formy i podstawowego składu Borussii Dortmund, po kontuzji wrócił  Łukasz Piszczek. Po ciężkim urazie powoli wchodzi do gry także Arkadiusz Milik. Wczoraj nasz napastnik był bohaterem ligowego meczu Napoli. Polak zdobył gola i zaliczył asystę, a jego zespół wygrał 2:1. Kadra ma także swoje problemy, przede wszystkim w drugiej linii. Kamil Grosicki w swojej drużynie jest tylko rezerwowym, a z kontuzją wciąż walczy Kuba Błaszczykowski. Niepewna jest również pozycja Grzegorza Krychowiaka, a Piotr Zieliński ostatnimi czasy nie jest tak przebojowy i skuteczny jak na początku sezonu. Po ostatnich towarzyskich potyczkach z Nigerią (0-1) i Koreą Płd. (3-2) Adam Nawałka ma nad czym myśleć. Materiału do analizy jest sporo,  a czasu na przygotowania coraz mniej.Do tej pory mundiale w XXI w. kończyły się dla nas dużym rozczarowaniem. W 2002 r. trener Jerzy Engel zapowiadał walkę nawet o złoto, a z Korei wracaliśmy na tarczy. Po porażce z gospodarzami (0-2) i laniu od Portugalczyków (0-4), na otarcie łez wygraliśmy Z USA (3-1). Identyczny scenariusz powtórzył się cztery lata później w Niemczech. Tym razem biało-czerwoni już pod wodzą Pawła Janasa, znów nie dali rady gospodarzom (0-1), przegrali także z Ekwadorem (0-2). W meczu o „pietruszkę” wygraliśmy z Kostaryką (2-1), ale przygoda z mundialem znów dla Polski zakończyła się na fazie grupowej. Teraz liczymy na więcej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię tutaj