338 154 tzw. osoboprzejazdów na wyciągu zanotowano podczas minionego, zimowego sezonu na przemyskim stoku narciarskim. To o ponad 7 tys. mniej niż w poprzednim sezonie.
W statystykach podawane są „osoboprzejazdy”, gdyż wiadomo, że jedna osoba – narciarz wiele razy korzysta z wyciągu. Tegoroczny sezon trwał 62 dni i był krótszy o 15 dni od ubiegłorocznego.
Szef POSiR-u podkreśla, że w minionym sezonie było najwięcej pozytywnych komentarzy na Facebooku, dotyczących utrzymania tras. Krótszy sezon od ubiegłorocznego i mniejszą liczbę wejść zanotowano na sztucznym lodowisku przy ul. Sanockiej. Podczas minionego sezonu wejść było 22 345, rok temu 23 802. Na początku tegorocznego sezonu doszło do poważnej awarii przestarzałego lodowiska. Była ona na tyle poważna, że naprawa stała się nieopłacalna. Na ten sezon miasto wypożyczyło mobilne lodowisko, jednak obecnie władze miejskie rozważają pomysł kupna takiego lodowiska. – Chciałbym, abyśmy kupili mobilne lodowisko. Jego dzierżawa jest bardziej kosztowna – mówi Robert Choma, prezydent Przemyśla. Co z pozostałą częścią roku na przemyskim stoku narciarskim? – Chcielibyśmy, aby w sezonie letnim wyciąg działał i woził turystów, choćby w weekendy – twierdzi prezydent. Takie zamierzenia są jednak uzależnione od przeglądu instalacji i określenia terminu niezbędnych napraw i konserwacji. Być może ich przeprowadzenie trzeba będzie wykonać już latem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię tutaj