W województwie podlaskim naliczono aż 21 pomników i tablic, które mają zniknąć z przestrzeni publicznej, bo propagują komunizm bądź inny ustrój totalitarny. Samorządy miały czas na ich usunięcie do końca marca tego roku. Nie wszystkie jednak chcą tego dokonąć.
Na wykazie wojewody podlaskiego wśród obiektów podległych dekomunizacji znalazł się m. in. pomnik z Nowogrodu. To czołg T-34, który stoi na kamiennym postumencie niedaleko rzeki Narew. Obok znajduje się tablica z napisem: “Chwała bohaterom poległym w walce z niemieckim faszyzmem o wolność Ziemi Łomżyńskiej w 30 rocznicę PRL Społeczeństwo Powiatu Łomża 14.IX.1974”.
Czołg zdobi skarpę w Nowogrodzie już od ponad 40 lat, dlatego burmistrz postanowił go bronić, bez w względu na konsekwencje.
– Czołg w żaden sposób nie propaguje totalitaryzmu. To obiekt turystyczny, który powoduje, że turyści przejeżdżający przez Nowogród zatrzymują się przy nim – tłumaczy Grzegorz Palka. I dodaje, że czołg poddany został renowacji i jest w bardzo dobrym stanie, a samorząd planował nawet lepsze wyeksponowanie czołgu poprzez zmianę oświetlenia na halogeny.
Aby spełnić ustawowy obowiązek, z końcem marca br. przysłonięto jedynie fragment tablicy informacyjnej zawierający litery PRL. Burmistrz Nowogrodu liczy, że tyle wystarczy.
– Czekamy teraz na opinię IPN – mówi Grzegorz Palka.
Jeśli jednak IPN wyda decyzję nakazującą usunięcie pomnika, wojewoda zrobi to , ale na koszt właściciela terenu, na którym stoi pomnik.













