Na ulicy katowickiej obok zaparkowanego auta znajdowała się aktówka, w której była spora ilość pieniędzy oraz ważne dokumenty.
Aktówkę znalazła policja, która odniosła ją właścicielowi.
Miał dużo szczęścia, że nikt nie ukradł jego własności.
Oddział Prewencji Policji w Katowicach wysłał swoich wywiadowców na patrol w obrębie jednego z katowickich osiedli.
Podczas zwiadu zauważyli czarną aktówkę leżąca koło jednego z zaparkowanych aut.
Policjanci sprawdzili zawartość po czym okazało się, że w środku znajduje się 69 tysięcy złotych, pieczątki oraz dokumenty związane z firmą.
Na jednej z pieczątek widniało nazwisko, które pasowało do danych właściciela pojazdu, przy którym znaleźli walizkę.
Udali się do mieszkania mężczyzny, a ten opisał dokładnie zawartość aktówki mówiąc, że zostawił ją na parkingu przez swoje roztargnienie.
Podobna sytuacja miała miejsce we Wrocławiu.
Na jednej ze stacji obywatel Włoch zostawił saszetkę, a w niej 10 tysięcy euro. Saszetka na szczęście Włocha została znaleziona przez policję.
Policja miała wtedy przerwę w patrolowaniu Autostradowej Obwodnicy. Zjechali na stację benzynową i tam właśnie znaleźli saszetkę, w której oprócz pieniędzy znajdowało się również portfel i dokumenty.
Obywatel Włoch odzyskał własność, ale najpierw musiał opisać szczegółowo opisać zawartość saszetki.
















