Dzięki niemu możemy pracować bez wychodzenia z domu i kontaktować się ekspresowo z całym światem. Pozwala nam robić zakupy bez wychodzenia z domu, nawiązywać nowe znajomości i odszukać znajomych z dawnych lat, wyrażać siebie, zdobywać nową wiedzę czy po prostu się rozerwać. Mowa oczywiście o Internecie, który już od 1969 roku zaczął zmieniać życie na naszym globie. Zgadza się, Internet funkcjonuje już ponad 50 lat!

Oczywiście nie od początku miał on taki kształt, jak obecnie. Pradziadkiem Internetu, który znamy była sieć ARPANET, stworzona na Uniwersytecie Kalifornijskim na potrzeby wojskowe. Nikt wtedy nie spodziewał się, że Internet w ciągu tych parudziesięciu lat zawładnie naszymi życiami, stanie się ich nieodłączną częścią. Rzadko jednak zastanawiamy się nad tym, jak internetowa rzeczywistość może na nas wpływać, a zwłaszcza na nasze zdrowie psychiczne. Czy Internet pomaga nam w rozwoju, czy też go zaburza?

Okazuje się, że zależy to od funkcji, jaką korzystanie z niego pełni dla nas oraz od tego, w jaki sposób z niego korzystamy. Warto tutaj zwrócić uwagę zwłaszcza na najpowszechniejszą i jedną z najbardziej lukratywnych sfer sieci internetowej: mediach społecznościowych. Aktualnie największą popularnością cieszą się serwisy takie jak Instagram, Facebook, Twitter i w ostatnich latach szybko doganiający konkurencję Tik Tok. Mają one wielomilionowe grona użytkowników, którzy każdego dnia zalewają je wpisami, zdjęciami i filmami lub po prostu oglądają twórczość innych. Brzmi jak idealne warunki do swobodnej wymiany myśli i samorozwoju, prawda? Niestety zarówno media społecznościowe, jak i ich użytkownicy mają swoją ciemną stronę.

We współczesnej psychologii coraz częściej pojawiają się badania dotyczące tego, jak media społecznościowe wpływają na nasze umysły. Oficjalnie można już mówić o uzależnieniu od Internetu i mediów społecznościowych, które w naszych ciałach – a w szczególności w mózgu – wywołuje symptomy niemal bliźniacze z tymi, jakie pojawiają się w przypadku uzależnienia od substancji takich jak nikotyna czy alkohol. Przybierają one formę wystąpienia tak zwanego zespołu odstawiennego, zwanego również zespołem abstynencyjnym, który występuje w sytuacji gdy będąc uzależnionym, nagle przestaniemy korzystać z mediów społecznościowych oraz zmian w funkcjonowaniu neuroprzekaźników w naszym mózgu. Negatywny wpływ Internetu i popularnych serwisów jest również obserwowalny u najmłodszych: dzieci, które od wczesnych lat życia nadużywają popularnych serwisów – najczęściej TikTok i YouTube – przejawiają problem z nauką czytania i pisania oraz w rozwoju kompetencji miękkich. Nie można nie wspomnieć także o nastolatkach, dla których media społecznościowe zaczęły pełnić kluczową funkcję w ich życiu towarzyskim oraz socjalizacji z rówieśnikami. Zwłaszcza w tej grupie, nadużywanie mediów społecznościowych może prowadzić do drastycznego obniżenia się samooceny, stanów lękowych czy depresji. Mówiąc o ciemnej stronie korzystania z Internetu, nie można także nie wspomnieć o cyberbullyingu, to znaczy nękaniu za pomocą Internetu i narzędzi w nim dostępnych. Z każdym rokiem rośnie liczba ofiar nękania w Internecie oraz liczba samobójstw wśród nastolatków, na których tło składa się również korzystanie z mediów społecznościowych.
Czy to oznacza, że Internet i media społecznościowe są złe? Absolutnie nie! Należy jednak korzystać z nich z należytą rozwagą i co najważniejsze – z umiarem. Wskazana jest także psychoedukacja, która pozwoli na zwiększenie świadomości na temat procesów zachodzących w naszych głowach podczas korzystania z Internetu oraz tego, jak możemy przeciwdziałać jego negatywnemu wpływowi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię tutaj