Ewa Krawczyk – wdowa po Krzysztofie Krawczyku, znanym muzyku, pragnie zastrzec jego imię i nazwisko jako znak towarowy. Złożyła już o to wniosek do urzędu patentowego, jednak syn muzyka, Krzysztof Krawczyk Junior złożył odwołanie. Syn obawia się, że zastrzeżenie tego samego imienia i nazwiska może naruszać jego prawa osobiste i majątkowe.
Okazuje się, że zmarły muzyk pominął swojego syna w testamencie. Nie płacił mu również alimentów. Obecnie Krzysztof Krawczyk Junior współpracuje z prawnikami, a wdowa po Krawczyku próbuje przekonać go, aby zaprzestał korzystania z pomocy prawniczej.
„Dogadajmy się. […] Tylko nie mogę nic zrobić, dopóki ty masz prawniczkę, która strasznie uwiązała ci ręce. Wiesz, ona nie dba o twoje interesy, tylko jak tutaj na nazwisku zarobić kasę”. – tak brzmi nagrany ukradkiem przez Krzysztofa fragment rozmowy z Ewą Krawczyk.
Syn Krawczyka w wieku 14 lat uległ wypadkowi, który spowodował właśnie jego ojciec, zasypiając za kierownicą. Doznał on poważnego urazu mózgu i przez padaczkę pourazową, nie jest w stanie podejmować pracy ani studiować. Dziś ma 47 lat i utrzymuje się jedynie z renty. Mieszka w małym pokoju, w mieszkaniu po dziadkach, wraz z inną rodziną, która ma problemy alkoholowe. Krzysztof Junior wielokrotnie próbował kontaktować się z ojcem, gdy ten jeszcze żył. Bezskutecznie. „[…] on jest śmieciem, według rodziny. Nie nadaje się, bo ma padaczkę”.- mówi Krzysztof Cynar, kompozytor i muzyk, który prowadzi studio rehabilitacji sztuką osób niepełnosprawnych.

















