Ponad 76 lat po zakończeniu II wojny światowej w Niemczech rozpoczął się proces sądowy w sprawie 100-letniego Josefa S., oskarżonego o współudział w morderstwach w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen pod Berlinem podczas II wojny światowej, a dokładnie o współudział w 3518 morderstwach.

Podejrzany jest oskarżony o pomoc w mordowaniu więźniów w obozie Sachsenhausen, gdzie służył jako strażnik w latach 1942-1945. Adwokat byłego strażnika, Stefan Watercamp, poinformował sąd, że jego klient odmawia komentowania zarzutów.

Mężczyzna przeszedł badania lekarskie, po których stwierdzono, że nie patrząc na swój wiek, stan jego zdrowia pozwala mu stanąć przed sądem. Władze zaznaczyły też, że liczba godzin, w których może się obradować sąd, będzie ograniczona do dwóch i pół dziennie.

Niemieckie media informują, że ten proces ma być jednym z ostatnich dotyczących zbrodni popełnionych w czasach nazistowskich, ponieważ ocaleni i sprawcy są już bardzo starzy.

„To ostatni proces dla moich przyjaciół, znajomych i bliskich, którzy zostali zamordowani, w którym ostatni winny może jeszcze zostać skazany” – komentuje 100-letni Leon Schwarzbaum, gość procesu sądowego, który oprócz Sachsenhausen również przeżył obozy Auschwitz i Buchenwald.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię tutaj