Już dwa lata temu naukowcy alarmowali, ze lodowce na Grenlandii topią się 7 razy szybciej niż w latach 90. W tym roku stało się tam coś, czego nikt nie się spodziewał. Na Grenlandii spadł deszcz.

Na Grenlandii jeszcze nigdy nie odnotowano opadów deszczu, zawsze były to opady śniegu. W tym, roku jednak występują tam rekordowe upały, już w lipcu Grenlandia straciła 8,5 mld ton masy powierzchniowej. Deszcz, który spadł tam w zeszłym tygodniu, znacznie przyspieszy proces topnienia.

Lód, który stopił się z Grenlandii w te wakacje prawdopodobnie podniósł globalny poziom mórz o 1,5 mm. Jeżeli tendencja topnienia zostanie utrzymana, do 2100 roku poziom mórz podniesie się o 18 centymetrów. Według innych szacunków może wynieść nawet 60 cm. Warto zaznaczyć, że wylanie morza o 2 cm ponad wał brzeżny oznacza katastrofę dla całych okolic. Jeśli cała pokrywa Grenlandii stopniałaby, oznaczałoby to wzrost poziomu morza o nawet 7 metrów.

Co ciekawe, samorząd Gdańska ma już gotową strategię adaptacji miasta do zmiany klimatu po roku 2030. Zagrożenie jest realne, a zmiany klimatyczne dokonują się na naszych oczach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię tutaj